Dobra rada od prawnika

Są takie sytuacje, w których nie obejdzie się bez wizyty w kancelarii adwokackiej. Chociaż dziwi powszechna niechęć do korzystania z usług prawnika. Wiąże się to zapewne z obawą przed wysokimi kosztami, jednak w rzeczywistości nie są one okropnie duże, a często jedna rada zaczerpnięta u adwokata może uchronić przed koniecznością poniesienia większych strat materialnych. Wizyta w kancelarii prawnej może być od czasu do czasu pewnego rodzaju profilaktyką, tak jak dzieje się to w przypadku ludzkiego zdrowia.

Spadek – lepiej o nim pomyśleć

Wielokrotnie człowiek poddaje się działaniom zapobiegającym, które najczęściej przejawiają się systematycznym wykonywaniem podstawowych badań. Tak samo winno być z wizytami u prawnika. Jeśli człowiek ma wątpliwość czy dana oferta jest uczciwa, albo czy warto podpisywać taką czy inną umowę, to naprawdę opłaca się udać po poradę do dobrego adwokata. Szary człowiek nie orientuje się w tych wszystkich kruczkach prawnych, całej tej fachowej terminologii, więc nic dziwnego, że tak łatwo można popaść (zupełnie nieświadomie) w poważne kłopoty. Poza tym, gdy uda się do prawnika przed podpisaniem jakiegoś dokumentu będzie się miało pewność, że został on przeczytany w sposób uważny, bo niestety tak jest, że ludzie umów nie czytają, a podpisują. Prawnik natomiast przypilnuje, aby taka sytuacja nie miała miejsca i wszystko na bieżąco, w razie potrzeby, będzie wyjaśniał. To są tak zwane działania profilaktyczne podjęte w celu nie popadnięcia w większe kłopoty. W jakich jeszcze sytuacjach warto zwrócić się o pomoc do adwokata? W przypadku otrzymania spadku. Dlaczego? Ponieważ spora część osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że przyjmując po kimś schedę, przejmuje również wszystkie długi (jeśli takie były) po zmarłym. Profesjonalną pomoc prawną świadczy radca prawny Agata Kościuk.

spadek

Jak sobie poradzić?

I wtedy mogą zacząć się problemy, niepotrzebne nerwy. Przed przyjęciem jakiegokolwiek dziedzictwa, najpierw należy dobrze się zorientować czy, aby na pewno majątek nie był zadłużony. Jeśli okaże się, że tak to są dwie drogi rozwiązania takiego problemu. Najważniejsze to działać szybko, ponieważ niepodejmowanie decyzji dla sądu oznacza, że spadek został przyjęty. W rozmowie z kimś takim jak adwokat można się dowiedzieć, że w przypadku zadłużonego spadku ma się prawo, aby zrzec się go. Jest to jednak rozwiązanie całkowicie nieidealne, ponieważ jest to spychanie odpowiedzialności za długi zmarłego na innych członków rodziny. Sąd bowiem tak długo będzie szukał i drążył, aż znajdzie osobę (nawet w minimalnym stopniu spokrewnioną), której przypadnie przykry obowiązek spłacania długu. Dużo praktyczniejsze byłoby przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to tyle, że otrzymany majątek zostaje sprzedany na drodze licytacji a otrzymane w ten sposób pieniądze wykorzystane są na spłatę wierzycieli. Wychodzi się zatem na zero. Wydaje się, że tego typu rozwiązanie zaproponowane przez adwokata jest najlepsze. Po pierwsze dlatego, że samemu nie trzeba martwić się o pozostałe długi, a poza tym nie spycha się odpowiedzialności za nie na jakiegoś innego, często zupełnie nieświadomego, krewnego.